W plenerze

Bartek i Ewelina okazali się naprawdę fajnymi ludźmi, niczego nie udawali, nie pozowali, przez cały czas byli po prostu sobą.  Nawet podczas pleneru, który odbywał się w niedzielę, po nieprzespanej weselnej nocy tryskali radością, energią i pomysłowością. Co więcej nie bali się eksperymentować, nie bali się obiektywu. Ewelina nie martwiła się, że w zbyt wysokiej trawie może pobrudzić suknię a Bartek nie obawiał się, że czubek jego buta  może utkwić w kretówce, których na łące, na której robiliśmy plener było całe mnóstwo! To za sprawą ich naturalności i spontaniczności powstały poniższe zdjęcia.

Państwo Młodzi i Świadkowie.

Ewelina z Siostrą.

W ich spojrzeniach, gestach było tyle miłości, że można by nimi obdzielić całą ziemię.

Kiedy z miłością patrzyli sobie w oczy, czas stawał w miejscu.


Odpowiedzi: 3 to “W plenerze”

  1. proponuje bardziej przyłożyć się do maskowania „powielonego” Pana młodego, bo nawet na tak małym obrazie razi jak diabli.

    • To jest celowe. Domyślam się że chodzi o miejsca w których garnitury nachodzą na siebie. Pierwotnie wyciąłem je dość dokładnie, ale wyglądało o wiele gorzej. Postacie zlewały się ze sobą, nie uzyskałem zamierzonego efektu. Doceniam jednak wnikliwe oko i znajomość podstaw edycji grafiki rastrowej ;)

  2. Śliczne zdjęcia wziełam sobie do pana kontakt mam nadzieje że jak bede brać ślub za 2 lata to pana poproszę o robienie zdjęć poniewarz ciężko jest znaleźć kogoś kto robi tak piękne zdjęcia:)

Dodaj komentarz